Pokazywanie postów oznaczonych etykietą konie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą konie. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 16 lipca 2018

Konie - zazdrośniki

Na dzisiejszej wycieczce rowerowej zrobiłam sesję fotograficzną konikom. No, przynajmniej chciałam zrobić. A wyszło jak wyszło. Znamy się już jak łyse konie, to też bez żadnego lęku mogłam do nich podejść i pogadać sobie z nimi. Uśmiałam się, bo dzisiaj jakaś zwierzęca zazdrość dopadła konia z białą grzywą. Kiedy zaczęłam robić zdjęcia, za czorta nie chciał dopuścić swojego pobratymca na pierwszy plan. Ciągle go odpychał. Albo łbem, albo zadem. Co się go naprosiłam, żeby się choć trochę odsunął i go odsłonił. A gdzie tam, nic na niego nie działało. Na zdjęciach widać wyraźnie jak traktował swojego kolegę. Podeszłam w końcu do przodu, i już prawie miałam w kadrze czarnogrzywego, kiedy ten zazdrośnik tak zaczął machać ogonem, że nie sposób było lepszego zdjęcia zrobić.











Kolega się w końcu obraził i odechciało mu się pozować. 

środa, 14 marca 2018

Koń - piękno i gracja w jednym

„Koniom wody by dać, śpiew dośpiewać i trwać, jeszcze dzień, jeszcze noc na wichurze by stać...” To są słowa piosenki Wołodii Wysokiego „Konie”, które podśpiewuję sowie na widok koni. Jakoś tak najbardziej akurat ona „pasuje” mi do tych przepięknych zwierząt. Link do jej najpiękniejszego - wg mnie - wykonania zamieszam na końcu.

A oto piękne koniki, które w czasie swoich wycieczek rowerowych spotkałam za miastem:

















Tak się rodziła moja miłość do koni. Na wakacjach u Cioci na wsi k/Kłodzka. Pisałam o tym na moim blogu Szczęśliwa Kobieta we wpisie pt.: "Wakacyjna Amazonka" (<kliknij).






Napotkane przeze mnie konie podchodzą do mnie. Nie boją się mnie. A ja nie boję się ich. Jest między nami jakaś bliżej nieokreślona, ale dobra relacja.

A teraz obiecany link. Proszę sprawdzić, a przede wszystkim posłuchać mojego ulubionego wykonania piosenki "Konie" > LINK

HKCz
13.09.2015

sobota, 3 marca 2018

Ciągnie mnie tam gdzie są konie

Mam tak od dziecka. Konie, obok psów, to moje najukochańsze zwierzęta. Na widok konia, choćby z bardzo daleka, nie mogę oprzeć się pokusie zbliżenia się do niego. Tym razem było podobnie. W czasie wycieczki rowerowej na skraju lasu zobaczyłam dwa konie na wybiegu. Nie wiele myśląc, skierowałam rower w tamtą stronę. Byłam cała w kwiatkach, kiedy na mój widok siwy koń podszedł do mnie się przywitać.






Po chwili obydwa koniki ruszyły galopem po wybiegu, bawiąc się ze sobą. Raz galopowały, jeden za drugim, raz biegły kłusa, by za moment iść obok siebie stępa. I tak wielokrotnie. A ja wpatrywałam się w nie jak urzeczona.  


Kiedy siwy konik znów podbiegł do mnie, zachwycona, poklepywałam go po jego ogromnych ganaszach i chrapach, a on stał bez ruchu, wczuwając się najwyraźniej w moje poklepywania. Potem się ukłonił i znów pogalopował przez wybieg.  





Obydwa konie, kiedy usłyszały gwizd swoich opiekunów, posłusznie ruszyły do wyjścia. 



A ja miałam jeszcze jedną atrakcję. Na przeciwległym wybiegu, a właściwie placu treningowym. Tu dopiero się działo.








Wracając już do domu, zobaczyłam piękne konie jeszcze i na odległym pastwisku. Niestety, do nich podjechać rowerem nie mogłam, bo od drogi oddzielone były dwoma pastwiskami krów - z elektrycznymi pastuchami. 

HKCz
30.07.2015

sobota, 17 lutego 2018

Koń - jaki jest każdy widzi

Konie kocham od zawsze. Uwielbiam im się przyglądać. A kiedy widzę je galopujące, to aż dech mi w piersiach zapiera. Konno niestety nie jeżdżę. Przez całe życie marzyłam o własnym koniu, ale tego akurat marzenia nie udało mi się  spełnić. Żałuję bardzo! Pozostaje mi jedynie z pozycji obserwatora zachwycać się końmi... i je fotografować.















Moja Wnuczka miłość do koni odziedziczyła po mnie i już w wieku 5 lat zdała egzamin z woltyżerki.



Hej, ty koniu, piękny koniu,
Dokąd ty tak gnasz?
Parskasz, prychasz, rwiesz z kopyta,
Rozwichrzoną grzywę masz...
(fragment mojego wiersza)


Może tu akurat nie popisałam się szczególną umiejętnością jeździecką, ale na koniu jednak jeździłam. :) A co!

O miłości do koni i szalonych przygodach z koniem w tle pisałam m.in. w swojej powieści "Szalone wakacje", więcej o koniach pisałam na swoim głównym blogu:

HKCz
15.12.2014