Pokazywanie postów oznaczonych etykietą LAS-leśne krajobrazy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą LAS-leśne krajobrazy. Pokaż wszystkie posty

środa, 7 listopada 2018

W pajęczej sieci mgłą przetykanej

Jesienne poranki w lesie są wspaniałe. Zaskakują codziennie. Każdego dnia można podziwiać inne widoki. Bo też przyroda się zmienia z dnia na dzień. Dzisiaj podziwiałam pajęczyny w zamglonym lesie. 





poniedziałek, 5 listopada 2018

Złota Jesień przyprószona śniegiem

W tym roku jesień jest przepiękna. Ciągle ciepła i ciągle złota. Niemal co roku śniegiem prószyło już dużo wcześniej. Ba, nawet ostre ataki zimy w niektórym latach się zdarzały i grube warstwy śniegu leżały na ziemi przez wiele dni. Pamiętam je już w połowie października. Obecna jesień jest bardzo dla nas łaskawa. U nas ostatniego października trochę śniegiem sypnęło, lecz mrozu nie było i śnieg po kilku godzinach się stopił. Ale widoki złotej jesieni bielą przyprószone, choć krótkotrwałe, były wspaniałe. Podziwiałam je na porannym spacerze z Aramisem.


 









Widok na moje miasto. Zdjęcie to zrobiłam jako pierwsze. Śnieg szybko się topił. 
Jak już wracałam ze spaceru, niewiele go zostało. 

niedziela, 21 października 2018

Ambony, leśne budowle

To obiekty służące służbom leśnym do obserwacji zwierząt. Właśnie tak — po swojemu — zdefiniuję ambony... bo nie chcę wspominać o myśliwych, którzy wiadomo co tam najczęściej robią. Nie chcę się też wgłębiać w ten ich "proceder", bo kocham zwierzęta i wątpię, czy ich argumenty do mnie by dotarły. Wolę zająć się podziwianiem ambon jako budowli związanych z leśnym krajobrazem... Tak jak bajkowymi chatkami na kurzej łapce, albo chatkami z piernika... choćby z Baba Jagą w środku. ;)








Widać, że niektóre ambony są niemalże identyczne. Pewnie stawiane z "gotowca".









Ta ambona jest wypasiona, że hej! Pewnie należy do właściciela lasu.



A tu widać, że stara ambona już wysłużyła swoje i leśnicy zabierają się za stawianie nowej.


Jeżdżąc po lasch, nieraz wspinam się na ambony. Raz, że lubię się wspinać, drugi raz, 
że lubię podziwiać  z wysokości leśne widoki.


Na jednej z nich przyuważyłam polski ślad.



Pewnie jakiś "polski poeta" doznał tu natchnienia. ;)


A to nasza rodzinna "ambona". Wprawdzie jeszcze nie skończona, ale już piękna.

czwartek, 11 października 2018

Piękno lasu w jesiennej szacie mgłą przeplatanej

Kto rano wstaje... itd. Ale rzeczywiście warto wstać skoro świt i popędzić na łono natury. Poranny pobyt w lesie energetyzuje i stawia do pionu na cały dzień. O każdej porze roku. Jesienią chyba najmocniej. Zapachy lasu i mgielne inhalacje, to samo zdrowie. Wiem coś o tym. :)
















Prawdziwa złota jesień dopiero przed nami. Już się cieszę. Uwielbiam takie 
złoto-jesienne widoki.

poniedziałek, 11 czerwca 2018

Zdążyć przed ptakami. W lasach praca wre

Zawsze boleję, kiedy widzę ścinane drzewa. Choć rozumiem, że inaczej być nie może. A teraz akurat w każdym lesie zewsząd słychać dźwięki spalinowych pił. Drwale uwijają się jak w ukropie, aby zdążyć przed ptakami, które, jak co roku, z początkiem kwietnia na drzewach zaczynają wić gniazda. Wędrując po lesie, z żalem patrzyłam na ścinane drzewa. Zdjęciami uwieczniłam ich smutny los.



Drwale pracują... aż wióry lecą.  


Każdy drwal ma takie oznakowanie na szybie swojego auta.  


Nie wiem który drwal to narysował... ale dobrze, że narysował. Trochę lżej mi się zrobiło...  










"Efekty" pracy drwali pomału znikają z lasu. I dobrze!... Co oczy nie widzą, serce nie boli...  

HKCz
27.02.2017