Wyspa Mainau na Jeziorze Bodeńskim, znana jest nie tylko z pięknych kwiatów, znana
jest także z pięknych okazów motyli, które fruwają sobie w
oszklonych domach z kwiatka na kwiatek. Motyle czują się tam bardzo
wolne, nie okazują też lęku przed człowiekiem. Co często okazują
lądowaniem na głowach, albo ramionach zwiedzających wyspę gości.
Oto kilka z nich, jakie tam uwieczniłam.
Inne moje Blogi to: 1. "Kącik dla Czytających" - Blog literacki; 2. "Szczęśliwa Kobieta" - Blog na tematy z życia wzięte
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą motyle. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą motyle. Pokaż wszystkie posty
piątek, 10 sierpnia 2018
sobota, 7 lipca 2018
Czarny motyl turysta
Mam szczęście do motyli. W czasie moich wycieczek rowerowych często lądują mi na kierownicy albo na ramie i ja je przewożę z wybranego przez nie miejsca A do miejsca B. ;) Dzisiaj znów przewoziłam motyla. Był duży i piękny. Czarny w czerwone cętki. Jechał sobie ze mną jak turysta. W czasie jazdy przemieszczał się. Raz siadał na kierownicy, raz na ramie, i gnaliśmy tak razem przez las. Nie wiem co to za gatunek. Nie znalazłam w Internecie podobnie wyglądającego. Poniżej inny motyl, karłątek kniejnik. Ten zaś to prawdziwy pasażer na gapę. Jechał ze mną przez kilka kilometrów. Nie dał się spędzić nawet silnym podmuchom wiatru. Pauzę też robił sobie ze mną.
A oto i karłątek kniejnik - pasażer na gapę.
Może ja też byłam motylem w poprzednim życiu? ;)
niedziela, 10 czerwca 2018
Perłowiec malinowiec
Choć z perłami nie ma nic wspólnego. Z malinami zresztą też nie. Jego gąsienice żywią się tylko fiołkami. To bardzo pospolity motyl. Występuje licznie w całej Europie. Jednak pospolity i liczny, w jego przypadku, nie oznacza nudny. Wręcz przeciwnie... pięknie się nazywa i pięknie wygląda. ;)
Motyle z pewnością zachwycają
każdego, kto choć trochę wrażliwy jest na przyrodę. Mnie
zachwycają bardzo. Fascynują wręcz. No proszę spojrzeć, jak ten
"mój" perłowiec
malinowiec zagląda z
zainteresowaniem. ;)
HKCz
16.10.2017
środa, 6 czerwca 2018
Karłątek kniejnik, jako pasażer na gapę
Nic nie przesadzam. Na mojej dzisiejszej wycieczce rowerowej miałam na rowerze pasażera na gapę. Ten piękny motylek, zwany karłątek kniejnik, usiadł mi na kierownicy i jechał ze mną przez kilka kilometrów. Siedział wytrwale nawet wtedy, kiedy robiłam sobie krótką pauzę. Pokażę wszystkie zdjęcia jakie mu zrobiłam, bo swoją niezwykłością i wytrwałością zasłużył sobie na to. ;)
Karłątek patrzył mi prosto w
obiektyw i tak jakby się uśmiechał do mnie. Kiedy ruszyłam
w dalszą drogę, posiedział jeszcze chwilkę na kierownicy, gdy nabrałam szybkości, odfrunął.
w dalszą drogę, posiedział jeszcze chwilkę na kierownicy, gdy nabrałam szybkości, odfrunął.
HKCz
29.06.2016
poniedziałek, 4 czerwca 2018
Czerwończyk dukacik na kwiatach
Motyle tego gatunku (Lycaena virgaureae) są bardzo płochliwe. Zwłaszcza w czasie słonecznej pogody. Wtedy w pośpiechu fruwają z kwiatka na kwiatek, by spić z nich jak najwięcej nektaru. Musiałam się zdrowo za nimi naganiać, by móc je sfotografować. Wyszło mi tylko kilka zdjęć.
Uwielbiam fotografować motyle. To
takie ulotne piękno. Zbyt krótko żyją.
HKCz
30.05.2016
środa, 30 maja 2018
Żywe witraże?
Lubię fotografować owady. Szczególnie te, które lądują na szybach moich okien. Mam duży ogród, to też często różne owady widuję na oknach. Robię im zdjęcia albo po wewnętrznej stronie szyby, albo po zewnętrznej. A one najczęściej wdzięcznie mi pozują. Zrobione im zdjęcia, kiedy oglądam je na monitorze komputera, kojarzą mi się z witrażami. Na własny użytek nazwałam je "żywymi witrażami".
Nocne witraże? Czemu nie. Powyżej na
tle spuszczonej żaluzji, poniżej bezpośrednio na tle nocy.
Na tle nocy za oknem owady wyglądają
nieco przeraźliwe. Ale tylko wyglądają, bo nie są
groźne, a dla osób z wyobraźnią, tworzą ciekawe... nocne witraże. ;)
groźne, a dla osób z wyobraźnią, tworzą ciekawe... nocne witraże. ;)
HKCz
3.12.2015
Subskrybuj:
Posty (Atom)













































