Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dąb. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dąb. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 22 lipca 2018

Dąb nad urwiskiem

To mój ulubiony dąb. Kiedy dotrę do lasu na górze Ochsenberg, często swoje kroki kieruję w to miejsce. Albo pedałuję. Lubię sobie posiedzieć chwilę na dębie, rozluźnić się i podziwiać z góry  miasto.





Widać, że piękne żołędzie się już wykształcają. To dobrze. Będzie co zbierać. 

środa, 23 maja 2018

Żołądź - owoc dębu szypułowego

Taki jeden przywiozłam sobie z Polski. Na pamiątkę. Bo tu, gdzie mieszkam, jakoś dębów mało. W "moim" ogromnym lesie znalazłam tylko trzy, i to same bezszypułkowe. Żołędzi z nich więc nie uświadczysz. Ten polski żołądź noszę sobie w kieszeni jako talizman.



Pożegnanie... przed zerwaniem... To tylko deszcz. ;)  


Pożegnanie... przed zerwaniem... To tylko deszcz. ;)  



Stał sobie w wodzie na oknie domku kempingowego aż do wyjazdu do Niemiec.  


A to ogromny dąb w naszym niemieckim lesie. Oczywiście bezszypułkowy.  



Polski żołądź, jak widać, ma się całkiem dobrze w mojej kieszeni w Niemczech... i przynosi 
mi szczęście. ;)  

HKCz
8.10.2016

poniedziałek, 5 marca 2018

Rodzinna dendroterapia

Mam w lesie swój ulubiony stary dąb. Rośnie nad stromym urwiskiem. Często go odwiedzam. Sama, albo z rodzinką. I nie tylko celem dendroterapii. Lubię z jego perspektywy oglądać panoramę naszego miasta. Ostatnio wybrałam się tam z moim Wnuczkiem i psem. Była dendroterapia, było podziwianie widoków, była też i wesoła zabawa.





A to zdjęcie zrobiła mi Wnuczka 6 lat temu, w 2009 roku. Widać, że "mój" dąb się nie postarzał.  


Ten sam dąb - zimową porą - w 2010 roku.  


Wnuk wyrósł, a dąb się nie zmienił.  




Wnuczki od tej pory zdążyły bardzo urosnąć, zwłaszcza Wnuczka (jest już ponad głowę wyższa ode mnie), a dąb? A dąb jakby ciągle taki sam.  



Aramis tamtych lat pamiętać nie może. Ma dopiero niecałe 4 lata, rósł z Wnuczkami od szczeniaczka.  


Aramis tamtych lat pamiętać nie może. Ma dopiero niecałe 4 lata, rósł z Wnuczkami od szczeniaczka.  


Czasami wydaje mi się, że "mój" stary dąb z wiekiem staje się coraz ładniejszy i dorodniejszy.  


To zdjęcie sprzed 2 dni. Tak "mój" stary dąb wygląda z oddali - latem. 


Tak - jesienią.  


 A tak - zimą.


Póki co, lato ciągle jeszcze trwa i są wakacje (u nas), trzeba korzystać z każdego dnia, z każdej chwili, aby móc się "nachapać" jak najwięcej energii kosmicznej... Wszak drzewa, o czym z pewnością każdy wie, są antenami energii Wszechświata.

HKCz
6.09.2015