Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Reutlingen. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Reutlingen. Pokaż wszystkie posty

środa, 30 maja 2018

Jesienne migawki z centrum Reutlingen

Reutlingen, to miasta w którym w 1989 roku wylądowałam zaraz po przyjeździe do Niemiec. Mam dużo wspomnień z tego miasta. Ale raczej niezbyt przyjemnych. To były ciężkie czasy.  Aklimatyzacja i asymilacja w nowym kraju, bez znajomości języka, nie może być lekka. Obecnie mieszkam 50 km od tego miasta, jednak dopiero teraz po raz pierwszy je odwiedziłam. I to dwa razy w przeciągu miesiąca, ale to tylko za przyczyną Córki, która miała w tym mieście sprawę do załatwienia. Za każdym razem zrobiliśmy sobie całą rodzinką wycieczkę po centrum miasta. Wspomnienia odżyły, ale już łagodniej.
































W tym budynku ćwierć wieku temu był Hotel Paradis i to tu przez parę miesięcy
mieszkaliśmy. Nie był to dla na żaden paradis, ale miejsce przyśpieszonego hartowania
się - w myśl zasady: "Co nas nie zabije, to nas wzmocni". Tak mi wczoraj mój Syn
powiedział. I miał rację... Pewnie dlatego potrafimy żyć szczęśliwie.

HKCz
26.11.2015

niedziela, 27 maja 2018

Bożonarodzeniowy nastrój w Reutlingen

Chyba już w każdym mieście panuje bożonarodzeniowy nastrój. Zarówno w Polsce jak i w Niemczech. To piękny i kolorowy czas. Przede wszystkim nastrojowy. Rodzinny. Lubię obserwować ludzi w tych okolicznościach. Są bardziej wyciszeni i radośniejsi. W czwartek wybraliśmy się rodzinnie na Weihnachtsfest w Reutlingen. Było bardzo miło... i magicznie.



To ogromny bożonarodzeniowy kalendarz na ścianie ogromnego budynku.  


 Stoisk w świątecznym nastroju tu ogrom. Człowiek aż oczopląsu dostawał od tych przeróżnych, 
świątecznie oferowanych artykułów.
  


Mikołajów rozdających prezenty dzieciakom też nie brakowało. Wnuczka bez lęku przyjęła 
od Mikołaja orzeszki.  


Karuzeli też nie może zabraknąć. Wszak chętnych do kręcenia się jest mnóstwo.  


Coraz więcej ludzi zbiera się w centrum miasta.  



Przelecieliśmy całe centrum. Po pysznym, świątecznym jedzeniu sił nam nie brakowało. ;)  



Miejskie Centrum Kultury, czyli Stadthalle, też świątecznie przyozdobione. Świetlne igraszki 
przyciągały wzrok wszystkich. I małych, i dużych.  


Świetlnych igraszek nie brakowało nam także w czasie powrotnej drogi. Trudno było się 
rozpędzić. 10 km Stau (korek). Sunęliśmy powoli. Było kolorowo i... nastrojowo. ;) :D

  HKCz
4.12.2018

sobota, 26 maja 2018

Miejskie Centrum Kultury w Reutlingen

Czyli Stadthalle, do użytku zostało oddane w styczniu 2013 r. Budowa trwała 4 lata. W tym ogromnym, nowoczesnym gmaszysku odbywają się najważniejsze imprezy kulturalne w mieście. Mieści ponad 2 tys. miejsc siedzących. Jeszcze nie miałam okazji być tam na jakiejś imprezie. Ale mam zamiar być. Póki co, podziwiałam je z zewnątrz, przy okazji załatwiania innych spraw w Reutlingen. Muszę przyznać, że bardziej podoba mi się w nocnym anturażu. W dziennym, kojarzy mi się dziwnie... Ale o tym na końcu wpisu.   







Tu świątecznie przyozdobione. Świetlne igraszki przyciągały wzrok wszystkich. I małych, i dużych.


Nie wiem dlaczego, ale widok ten kojarzy mi się z Pjongjang (stolica Korei Płn.). Wiem,
że to dziwne skojarzenie, ale patrząc na tę fotkę, naprawdę takie mam. ;) 

HKCz
17.11.2016